Życie pozagrobowe... Pffff, to nie to! Życie pozaziemskie... Nie, to miało być jakoś inaczej! Aaaa... Już wiem! Eureka! Życie poza szkolne Olki - spisała Olka
Czyli o tym co ta walnięta dziewczyna widzi poza Kreską i Wiktorkiem
Dzień pierwszy, niedziela.
5, 10, 15, 20 minut. Tyle gapiłam się z politowaniem na włączony odkurzacz leżący w kącie mojego ogromniastego pokoju. Kiedy moja stara zrozumie, że NIENAWIDZĘ tego robić?!
Robiłam to w każdą niedzielę, zawsze o piętnastej a moja mama dawała się nabrać na to, że posprzątałam i, że jestem słitaśnym aniołkiem który świeci paczałakmi na czystość. Zamiast tego moja rodzicielka płaciła za dwadzieścia minut bezsensownie zużywanego prądu.
- Mamo jest czyściutko!
- Dobra sprawdź czy masz mundurek w szafie!
- Taaa... Zobaczę co da się zrobić. - Olałam to jak prawie wszystko w moim życiu.
Wychyliłam się z pokoju. Moja młodsza siostra odwalała taniec szajby przed moją sypialnią. Przekrzywiłam moją zacną głowę i spojrzałam na nią z wyższością. A Rafa mówił, że to ja mam mały iloraz inteligencji. Wyciągnęłam mojego Iphona i pstryknęłam fotkę.
- Jaka ja jestem wstrętna... - Zamruczałam pod nosem. Tamara miała zrujnowany miesiąc. Wszystko dzięki temu jednemu zdjęciu które trafi do kalendarza bliźniaków... Zaśmiałam się pod nosem i schowałam z powrotem do mojego pokoju, gdy nagle pomyślałam, że zobaczę co dzieje się w pokoju mojego starszego o całe pięć lat braciszka. Pędem przebiegłam korytarz i przystawiłam ucho do drzwi.
- Rafa, ale ty jesteś słodki! Dajesz mi maskotki! - był to głos tępej, jak nie powiem co, dziewczyny mojego brata. Miała IQ równe kurze (oczywiście bez obrazy dla kur)!
Nagle od tyłu zaszła mnie Tam. Wystraszyłam się i zahaczyłam o klamkę dłonią. Drzwi stanęły otworem.
- Kogo tu widzę? Moje dwie siostry, z których jedna to małolata, a druga pusta lala z farbowanymi włoskami!
- Prędzej twoja dziewczyna jest pusta niż ja! Jest wróżką która wieczorami chodzi do lasu i skacze w kolorowej kiecce pomiędzy drzewami! - To tekst Krystynki. Czasem był, aż za bardzo przydatny.
- Uważaj na słowa, dziewucho! - krzyknęła Judyta (imię dziewczyny z IQ kury), niestety za głośno bo do pokoju wparowała mama.
-Co tu się wyprawia? Dzieci?
Nagle Tama zrobiła coś czego zupełnie niespodziewanego.
- Ta pani obraża Olunię! Mówi, że Olusia jest dziewuchą! - Moja siostra rozpłakała się. Rzadko to robiła, ale jak już beczała to na całego. Przybiegli Marek i Piotrek. Jeszcze ich tu brakowało. Wpiszą to sobie do swojego durnego kalendarza, pt. ,,Wtopy naszej "kochanej" rodzinki". Jak ja mogłam się przed chwilą cieszyć, że Tamka do niego trafi? Na końcu miesiąca mieliby z tego taką bekę, że biedna by nie wytrzymała psychicznie!
Jedno wiedziałam: moja kochana siostrzyczka właśnie uratowała mi tyłek.
Mama stała jak wryta. Bliźniacy już się chichrali.
- Pani głucha czy co? Słyszała pani Olkę?! Jak mnie wróżką nazwała?!
- Bo nią jesteś - powiedział Marek - tylko, że w gorszej odsłonie hehe.
- Co masz na myśli dzieciaku?!
- Jesteś CZAROWNICĄ! O patrz wyskoczyła Ci brodawka! Tu jest następna! Wydłużył Ci się też nos! - Bliźniacy śmiali się na cały głos. Nagle zapadła cisza. Wszyscy spojrzeli na dziewczynę Rafy. Była czerwona na twarzy i strasznie zdenerwowana. Z jej mimiki czytało się jak z otwartych kart.
- Wiesz, że komary najczęściej gryzą blondynów? A jeden właśnie lata obok ciebie. - Powiedziałam to taką spokojnie jak nigdy. Judi bała się komarów. Tyle, że ja nie żartowałam.
- HA, HA! Kłamiesz smarkulo!
Komar usiadł na jej ramieniu i rozpoczął posiłek. Dziewczyna skapnęła się, że nie żartowałam, a potem... Zemdlała. Mama z Rafkiem stwierdzili, że zawiozą ją na pogotowie, co zrealizowali. Ja zostałam w domu z Tamką i bliźniakami.
Za pięć minut miała przyjść do mnie kumpela, Krechalska. Znałyśmy się od tygodnia, bo najwyraźniej Bóg chciał abyśmy poszły do jednej klasy. I dzięki Mu za to!
Miał przyjść też mój słodziak, Wiktor. Rzadko używałam tego typu słów, ale jego nie dało się inaczej określić. Świetny kapitan drużyny piłkarskiej, o pięknym, wręcz oliwkowym odcieniu skóry, czekoladowych oczach i ciemnych, długich włosach. Największe ciacho w szkole. Chodzimy ze sobą od mojej piątej klasy, więc trzy lata. Starszy o rok. Dość dobrze się uczy. Nie pali, nie pije, nie ma problemów z prawem. Jest tylko jedno "ale". Jego słownictwo. Ale wam przyznam, że sama święta nie jestem.
Zmieniłam ciuchy na bardziej... Normalne. Dresy i zjechaną bluzę zmieniłam na rurki i koszulę w kratkę.Uczesałam włosy. Moje wiśniowe końcówki połyskiwały w słońcu przedzierającym się przez zasłonkę. Wiki ich nie lubił, a dokładniej "nie zwracał na nich uwagi". Nie rozumiem facetów.
Włączyłam muzykę. BMTH dudniło w moim azylu. Zawibrował mój telefon.
(Wiktor-W)
W: Hej! Spóźnię się ): Zwiał mi autobus, a następny jest o 16.30 czyli o godzinie naszego spotkania. Sorry Pandziu ;3
Nazywał mnie tak bo uwielbiałam te zwierzaki.
(Olka-O)
O: Jak to?! Nie przeżyję pięciu minut dłużej bez cb! Krecha mnie zje i co? Po mnie ;D Na dodatek miałam dzisiaj niezły incydent w domu. Opowiem ci ja się zobaczymy.
W: Heh. Już się nie mogę doczekać. Co do Kresi: daj spokój! Ogląda się za nią połowa naszej drużyny, więc ona raczej nie chce zepsuć swojego statusu ;)
O: Co do pierwszego: mam nadzieję, bo historia jest naprawdę mocna. Do drugiego: Ty też? Nie uwzględniłeś która połowa... Mam rozpaczać?
W: Och, jak ty to bierzesz na poważnie! Ja mam inny obiekt zauroczenia, mianowicie mojego misa. A tak na poważnie to liczysz się tylko ty (;
O: Jak miło ;3 Dobra schodzę na dół, bo ktoś dzwoni do drzwi. To pewnie Krechalska. Czekam Wi!
Tak zaczęłam jedno z najlepszych popołudni mojego życia... Nie spodziewałam się tylko, że mój chłopak przywiezie, ze sobą kogoś jeszcze...
![]() |
| Tamka :3 |
-----------------------------------------------------!KOMENTUJCIE! ---------------------------------------------------
Otwarcie przyjmuję krytykę! Wyraźcie, więc swoje zdanie w komentarzu!
|
|
|
V

No nie!!!! Musiałaś skończyć akurat w takim momencie? Jestem strasznie ciekawa kogo ze sobą przywiezie :3
OdpowiedzUsuńŚwietny prolog! Również z niecierpliwością czekam na rozdział!
Pozdrawiam
Blue xd
Dzięki za tak miłą opinię :) Jeśli masz znajomych którzy lubią czytać tego typu opowiadania to będziemy wdzięczne jeśli go polecisz :3 Myślę, że za chwilę skończe prace nad prologiem, ale tak czy siak Maniana chce najpierw zamieścić kilka swoich rozdziałów. Jak bardzo będziesz chciała (oczywiście jak napiszę) mogę Ci wysłać do oceny moją twórczość na maila lub nie wiem na co :D
UsuńOczywiście, wstawię post na mojego bloga z waszym i go polecę. Z chęciom ocenię twoją twórczość. Jak skończysz wyślij na maila: daria02021999@wp.pl
UsuńPozdrawiam :D